Świąteczne nieświąteczne Drezno

Pierwsza żaróweczka zaświeciła się nam, gdy w National Geographic napatoczyliśmy się na tekst o 10 najpięknięszych świątecznych jarmarkach w Europie. Druga, gdy Zależna w podróży opisała Drezno i jego świąteczne jarmarki. Po kilku dniach już cała girlanda świeciła mocnym światłem, bo wyjazd do Drezna mieliśmy zaplanowany na tip-top!

Rankiem drugiego dnia świąt spakowaliśmy nasze prezenty, walizę i sprzęt do filmowania, a na czubek tej góry rzeczy dorzuciliśmy jeszcze nowy miętowy wózek Miłki – ekologiczny greentom – i… Auf geht’s!

AV5C4358 AV5C4355

Parę godzin później, tuż po zmroku, sunęliśmy główną ulicą stolicy Sakasonii, oczekując cudownej magii świąt. Jeszcze z samochodu wypatrywaliśmy Striezelmarkt – najstarszego jarmarku w Niemczech (w tym roku odbył się po raz 581!), a nawet na świecie. I wypatrzyliśmy. Że jest zamknięty.

AV5C3264

W hotelu dowiedzieliśmy się, że jarmarki zasadniczo właśnie się skończyły i ponownie otworzą się w Nowy Rok. Tak długo niestety nie mogliśmy zostać. Nie spodziewaliśmy się tego zderzenia kulturowego u naszych najbliższych sąsiadów. Tak, tak, to co u nas w Wigilię rozkręca się w najlepsze, w Niemczech w Wigilię się kończy. (żeby się upewnić, sprawdziłam – w Warszawie jarmark na Starym Mieście nadal cieszy w najlepsze!)

Na jarmark do Niemiec najlepiej jechać w grudniu, ale nie później niż w Wigilię do 14:00. 

Wskazówka:
Striezelmarkt co roku otwiera podwoje 26 listopada, a zamyka 24 grudnia (mądry Polak po szkodzie:) o godzinie 14:00. W tygodniu stoiska czynne są od 10:00 do 20:00, a w piątki soboty do 21:00. Podczas uroczystego otwarcia jarmarku zostaje wprawiona w ruch najwyższa na świecie, 14-metrowa piramida świąteczna oraz rozkrojona wielka bożonarodzeniowa strucla drezdeńska (to właśnie znaczy ‘Striezel’ z nazwy jarmarku!)

Na szczęście okazało się, że jeden z jarmarków otworzy swe bramy 27 grudnia rano. Popędziliśmy tam skoro świt i… przenieśliśmy się w czasie!

IMG_0449

 

AV5C2693 AV5C2082

 

 

AV5C2023 AV5C2033AV5C2080

 

 

AV5C2007

Jarmark Stallhof w dawnych stajniach książęcych na drezdeńskim zamku, słynie z fantastycznie średniowiecznej stylizacji. Było grzane wino, i grzany soczek dla dzieci. Były przekąski, rękodzieło i naprawdę wspaniałe koncerty. I chociaż wstęp jest tam płatny, to warto go sobie obejrzeć.

Wskazówka:
Wcale nie tak łatwo Stallhof wypatrzyć, bo znajduje się w zakamarkach przyzamkowych terenów, wejście znajduje się od Schloßstraße, gdzie ulica wchodzi pod bryłę zamku, są arkady i – idąc w kierunku Łaby – po prawej stronie, trzeba przejść za kolumnadę – tam znajduje się kasa biletowa i wejście strzeżone przez facetów w rajtuzach i z halabardami. Wyjście (którym także można wejść, jeśli ma się już wbitą pieczątkę) znajduje się od Schössergasse. Bilet kosztuje €3 dla dorosłego i €2 dla pierwszego dziecka (pozostałe wchodzą za friko).

Wskazówka:
Na terenie jarmarku jest kilkanaście punktów, gdzie można nabyć grzańca serwowanego w fajnych okazjonalnych kubkach. No i właśnie za te kubki pobierana jest kaucja. Glühwein kosztuje €3 do tego płacimy zwrotną kaucję w wysokości kolejnych €3 za kubek. Za to ten kubek może być napełniany w każdej budce na jarmarku – już bez kaucji. Finalnie kubek można zwrócić odzyskując kaucję, ale też można go nie zwrócić i mieć za owe €3 bardzo fajną pamiątkę 🙂

Resztki świątecznej aury można też było znaleźć na Neumarkt przy kościele Marii Panny (Frauenkirche). Stała tam świąteczna piramida, można było napić się grzańca i posłuchać muzyki. Naprawdę miło było tam pobyć.

 

IMG_0551 IMG_0538

 

Jarmarki znane są już od średniowiecza. Początkowo były to doroczne targi, gdzie można było zaopatrzyć się w różne różności – i stąd ich nazwa Jahr Markt.

Cóż, nie zobaczyliśmy Jarmarków Drezdeńskich w pełnej krasie, z karuzelami i świąteczną struclą (choć legendarnej drezdeńskiej strucli objedliśmy się tak czy inaczej – pycha!). Ale skoro rok w rok od prawie sześciuset lat się odbywają (pierwszy Strezelmarkt był w 1434), to może i w przyszłym roku również tam będą.

AV5C3708 AV5C3710 AV5C4383
podziel się, nie bądź sknera 😉Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page

Written by mereczonthego

11 komentarzy

Basia

Świetny filmik! Ciekawe kiedy mi się uda taki ładny zmontować. No coś. Praktyka czyni mistrza:-) Pozdrawiam.

olamerecz

Dzięki 🙂 Bardzo liczyłam na jakiś komplement 😉 Muszę chyba rzucić okiem na twoje filmiki. Na pewno też są niezłe 🙂

Karolina

Jarmarki świąteczne sa pełne magii, ten tak samo wyglada. Jeszcze pięknej jest jak spadnie śniegu ale coraz nie rozpieszcza w tym roku

Monika

Na jarmarku byłam tylko w Berlinie – może w przyszłym roku trzeba się wybrać do Drezna? Bo miasto bardzo mi się podobało, chociaż oglądałam je w wiosennej wersji (w sumie… ta zima to prawie tak jak wiosna, nie?) 😀

olamerecz

Właśnie 🙂 Specjalnie na ten wyjazd wyciągnęłam lżejsze kurtki 🙂

Nadia vs. the World

Byłam w Dreźnie w środku lata i już wtedy mieszkańcy mówili mi żebym przyjechała zimą, bo mają najpiękniejszy jarmark świąteczny w Europie ;).

Mara

To
chyba logiczne że Jarmark zamyka swe podwoje po Swietach , i w wielu miastach tak jest . Najlepiej wybierać się tam w grudniu lub koncu listopada .
Jarmarki zwane też Adwentowymi w Niemczech zaczynają się od pierwszych dni adwentu . Byłam w kilku miastach w Niemczech , na Jarmarkach i są naprawdę magiczne .

olamerecz

Dla mnie to logiczne niestety nie było, a szkoda. Brałam przykład z polskich jarmarków, które dobrze mają się do dziś 🙂

olamerecz

Zdaje się, że to ich chluba. Dobrze, że mamy dość blisko :0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *