Może coś się zmieniło, a morze nie. Gdańsk, Hel i Łeba.

Niektórzy bez polskiego morza nie wyobrażają sobie wakacji, ale to nie my. Jednak czasem tam wpadamy. Lubimy Gdańsk, Kuźnicę, Hel. Lubimy poobserwować ten wakacyjny klimat, bo jakoś dobrze nam się to kojarzy. Lubimy też Bałtyk, bo nie jest tak okropnie błękitny jak inne morza. Przyjemnie się tam zrelaksować. A ponieważ dawno nas tam nie było, to mogliśmy zaobserwować trochę zmian.

Gdańsk

AV5C7538.00_02_41_03.Still009

Gdańsk. Europejskie Centrum Solidarności.

AV5C7538.00_03_10_00.Still008

Gdańsk. Europejskie Centrum Solidarności.

Pierwsza zmiana, którą trudno przegapić to wielkie, niemieckie koło młyńskie. Od razu postanowiliśmy zaliczyć przejażdżkę. Fajnie było tak unieść się nad miastem i poobserwować je z góry. Dzieci też miały frajdę.
Druga, ważniejsza i ciekawsza dla nas zmiana, to Europejskie Centrum Solidarności. Wielkie otwarcie tego przybytku nastąpiło w zeszłym (2014) roku i trzeba przyznać, że naprawdę robi wrażenie. Już sama bryła budynku jest godna zobaczenia.

AV5C7538.00_02_55_16.Still007

Gdańsk. Europejskie Centrum Solidarności.

AV5C7538.00_01_40_16.Still001

Gdańsk. Stocznia Gdańska.

Proste kształty z nieproporcjonalnie małymi oknami i zardzewiała elewacja przywołują na myśl autentyczne budynki Stoczni. A wystawa? Z całą pewnością jest to nie lada gratka dla zagranicznych turystów, którzy chcieliby poznać historię, jaką kryje Stocznia Gdańska, ale też dla dzieci. No właśnie – dzieci wcale się tu nie nudzą! Przeciwnie, biegają od sali do sali z otwartymi szeroko oczyma. Wszystko za sprawą specjalnie dla nich przygotowanych audioguidów. Nasze pociechy (6 i 10 lat) nie ominęły niczego, więc jeśli wy macie swoje, też je tam zabierajcie, bo to kawał historii bardzo atrakcyjnie podany.

Hel

Hel sam w sobie niewiele się zmienił – no może poza tym, że teraz jest bardzo przyjemna promenada wzdłuż morza, aż do samej plaży na czubeczku cypla. Jest jednak coś, co absolutnie nas zaskoczyło i porwało. To coroczna impreza organizowana od 2010 roku przywołująca wydarzenia z lat 40., gdy wojska alianckie lądowały w Normandii – D-Day.

AV5C7652.00_01_14_08.Still002

Hel

AV5C7652.00_02_02_05.Still006

Hel. D-Day.

 

AV5C7652.00_02_13_04.Still007

Hel. D-Day.AV5C7652.00_01_53_22.Still005Hel. D-Day. 

Od niedzieli do niedzieli można uczestniczyć w przeróżnego rodzaju uroczystościach, paradach, pokazach mody, koncertach, inscenizacjach, aż do głównej inscenizacji lądowania na plaży Omaha. I właśnie wtedy, niczego się nie spodziewając, pojawiliśmy się my. Jaki tam panuje klimat można zobaczyć na naszym filmiku.

Łeba

Kto nie był w Łebie, koniecznie musi tam pojechać. My, ze wstydem przyznajemy się, że byliśmy tam pierwszy raz. Jeśli chcecie wiedzieć, co tam się zmieniło, to na pewno przybyło piachu.

łeba.00_13_04_12.Still002

Łeba

łeba.00_16_02_07.Still003

Łeba

łeba.00_29_10_17.Still006

Łeba. Słowiński Park Narodowy.

łeba.00_21_28_17.Still005Wydma Łącka przesuwa się w głąb lądu nawet o kilka metrów rocznie. Krajobrazy są kosmiczne. Wstęp kosztuje niewiele, za to na dojazd trzeba wybulić niezłą kasę, chyba, że się ma własny rower lub jest się dzielnym i wytrwałym piechurem. Mniej więcej w połowie drogi z Rąbka do Wydmy Łąckiej jest coś dla chłopaków, czyli Muzeum Wyrzutnia Rakiet. Tam też jest wieża widokowa, ale piachu stamtąd widać tylko trochę (jest na filmie).

Czy warto do Wyrzutni zajrzeć? Łeba sobie uciąć nie damy.

podziel się, nie bądź sknera 😉Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on LinkedInEmail this to someonePrint this page

Written by mereczonthego

10 komentarzy

balkanyrudej

Nad polskim morzem byłam raptem 3 razy w życiu. Jednak odwiedziłam praktycznie wszystkie, wymienione przez Was miejsca. Chyba najmilej wspominam wietrzny pobyt w Słowińskim Parku Narodowym.

Demi

Bardzo rzadko bywam nad Bałtykiem, w zasadzie tylko wtedy, kiedy muszę. Raz czy dwa razy były to wakacje jak byłam mała. Leba mi się najbardziej podoba no i Półwysep Helski – chciałbym zobaczyć go z lotu ptaka. Faktycznie, nasze wybrzeże jest wyjątkowe! Tyle że tak brudna woda, że w życiu bym nie weszła 🙁

Ania

Gdańsk i Gdynię uwielbiam, planujemy od jakiegoś czasu dłuższe zwiedzanie, to Centrum Solidarności zapowiada się ciekawie. Hel jest świetny ale zaniemówiliśmy na widok wielkich bilbordów na plaży poustawianych co 50 m, nie wiem czy dalej tam są ale to było paskudne. Zresztą jest wiele pięknych miejsc nad naszym morzem zapaćkanych reklamami i kiczowatymi straganami. Słowiński Park Narodowy piękny, sama Łeba dla mnie raczej nie do wytrzymania, nie wiem jak teraz ale kilka lat temu jedna wielka, kiczowata dyskoteka.

olamerecz

Niestety, nad polskim morzem jest kiczowato i hałaśliwie, dlatego my właśnie tylko tam wpadamy i wypadamy, a na plażę chodzimy gdy już wszsycy pójdą.

olamerecz

My też chcieliśmy zobaczyć Hel z lotu ptaka. Wzięliśmy nawet drona, żeby go sfilmować, ale akurat nam się popsuł.

Ewa | Daleko niedaleko

Jako dziecko nad Bałtyk jeździłam co roku z rodzicami, a potem przestałam. Od dawna jednak obiecuję sobie pojechać na te nasze piękne wydmy, tylko ciągle mi nie wychodzi… 😉

markdottir

Kocham Bałtyk i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez zamoczenia stopy (zwykle w kaloszu) od czasu do czasu. Tylko, ze ja bywam nad Bałtykiem po sezonie. jest wtedy niesamowicie cicho i klimatycznie. Cały plastik-fantastik zabity płytami OSB i tylko morze zostaje.
Jak jeszcze byłam w ciąży zrobiliśmy sobie w październiku rajd polskim wybrzeżem od latarni morskiej do latarni morskiej. Polecam.
A i zachodnie wybrzeże polecam. Tam puściej i ciszej i czyściej. 😉
Piekne zdjęcia!W ECS bawiliśmy się super. Dla malców jest tam badzo przyjemny plac zabaw.

olamerecz

My też wolimy jak jest spokój. W wakacje byliśmy nad morzem głównie ze względu na dzieci, ale na plażę chodziliśmy wieczorami. Zazdrościmy tego rajdu, musiało być nastrojowo. Napewno też macie mnóstwp zdjęć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *